sobota, 1 października 2011

Dom chlebem pachnący, czyli domowy chleb żytnio-razowy na zakwasie.

Co tydzień w sobotę w naszym domu unosi się zapach pieczonego chleba. Jest to już chyba domowa tradycja, nasz sobotni rytuał. Podczas gdy na półkach w sklepie możemy znaleźć chleby pszenno-żytnie, napuszone, z konserwantami, trudno obok nich znaleźć dobry razowiec, bądź chleb żytni. Kiedy jednak już się pojawi, jest straszliwie drogi. Dlaczego więc nie spróbować przygotować chleba samodzielnie w domu? Mamy wtedy pewność, że chleb ten jest bez konserwantów. Dodatkowo zapach jest fantastyczny i unosi się w całym domu :)

Jest to chleb na zakwasie, dlatego potrzebny jest nam zakwas. Ja swój dostałam od koleżanki mojej mamy, więc ominął mnie cały proces tworzenia go, ale tutaj : http://www.youtube.com/watch?v=Z47pcIiVJNU&feature=related macie pokazane jak taki zakwas można zrobić samemu.
Dosyć gadania, zaczynamy!

CHLEB ŻYTNIO-RAZOWY NA ZAKWASIE



Składniki:
- 500 g mąki razowej (zamiast razowej można użyć pszennej)
- 500 g mąki żytniej
- 3 łyżeczki soli
- 1 litr wody przegotowanej chłodnej
- zakwas

Dodatkowo, według upodobań:
- 0.5 szklanki otrębów (ja użyłam żytnich, chleb jest ciemniejszy)
- 0.5 szklanki siemienia lnianego
- 100 g pestek słonecznika
- 100g pestek dyni
- żółtko, lub jajko z odrobiną mleka (aby skórka się świeciła)

Dodajemy do miski mąkę, nasiona, otręby, sól, zakwas, zalewamy wodą (nie przeraźcie się konsystencją, jest dosyć "lejąca" i bardzo się lepi). Dobrze mieszamy (ja kiedyś mieszałam rękoma, ale zbyt wiele z tym babrania, bo ciasto bardzo się klei, teraz używam miksera z taką końcówką: http://img80.imageshack.us/img80/197/mikser0003.jpg , tą u góry - spiralną). Foremkę wysmarować margaryną, lub masłem (wielkość foremki zależy od was, można zrobić jeden wyższy chleb, tak jak u mnie z większej foremki, lub rozdzielić na dwie mniejsze, wtedy chleb będzie niższy). Wyłożyć ciasto do foremki, najlepiej użyć do tego łyżki i maczać ją w wodzie, żeby ciasto się nie przylepiało. Równomiernie trzeba je rozprowadzić. Odstawić ciasto na 10h aby wyrosło. Czasem, jeżeli jest ciepło, ciasto może "wyjść" z foremki, ale należy to wytrzeć i się nie przejmować :) Z każdej porcji wyrobionego ciasta, odłożyć 2 łyżki do słoiczka, nie zamykać go zbyt szczelnie, włożyć do lodówki na środkową półkę. Zrobi nam się z tego zakwas na kolejny chleb. Może on leżeć do 3 tygodni w lodówce, a najlepiej, kiedy będzie leżał w niej przynajmniej tydzień.
Przed włożeniem do piekarnika posmarować chleb lekko żółtkiem, lub jajkiem z odrobiną mleka.
Piec godzinę w 200 stopniach.
Smacznego!




23 komentarze:

  1. Dałam dwie łyżki odłożone z poprzedniego chleba. Tak jak pisałam, dostałam zakwas od kogoś :) Myślę, że z tego przepisu można dać właśnie 2-3 łyżki.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie ma to,jak domowy chleb...wprawdzie rzadko pieke,zbyt rzadko,ale zawsze jest to wlasnie duzym wydarzeniem i zjadany zostaje z apetytem do ostatniego okruszka...
    Wspaniale sie ten twoj chleb prezentuje,taki jest-jaki lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten cotygodniowy unoszący się w powietrzu zapach pieczonego, domowego chleba musi być bezcenny - wspaniały rytuał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dla tego niedzielnego (zwykle wtedy piekę chlleb) zapachu mogłabym oddać wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Widząc taki cudowny chleb, aż rwę się do wyhodowania swojego zakwasu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Poproszę kromeczkę! :) Wygląda świetnie. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Domowy chlebek to jest to! Tym bardziej gdy jest świeży, krojony własnoręcznie na śniadanie.. ach! Aż się głodna zrobiłam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ooojej, alez mnie zainspirowalas ;) Dobrze, ze przypadkiem weszlam na Codzienne Jadlospisy na Wizazu ;) Jutro bede robic zakwas i do roboty!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. No i kupilam make na zakwas... jutro go nastawie i akurat na weekend bedzie gotowy :) Juz nie moge sie doczekac!!! Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Daj znać czy wyszło i czy smakował! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chlebek wygląda cudownie :) aż mi nim zapachniało....ah....chyba wiem co będę piekła w łikend ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam :) mam takie pytanie czy ten zakwas jest razem z nasionami i pestkami?

    OdpowiedzUsuń
  13. Autorko, wlasnie sobie spisalam Twoj przepis na chleb i mam zamair go upiec jutro :]
    Mam 2 pytania:
    - czy nie lepiej dac do masy chlebowej jednak ciepla wode zamiast zimnej?
    - ile zakwasu mam uzyc bo przyznaje, ze wyhodowałam az 1 litr. Zakwas pochodzi od pewnej osoby ktora uzywa go juz 3 lata , wiec jest silny. Dziekuje i pozdrawiam :]
    Bardzo fajny blog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja daję zawsze zakwasu w ilości dwóch łyżek (jednak jest to ilość ciasta, które jeszcze zakwasem nie jest, on następnie rośnie, więc dałabym tego wyrośniętego zakwasu, który masz - około 3 pełnych łyżek) :)
      Wody zawsze używam przegotowanej, zimnej, nigdy nie próbowałam z ciepłą, więc nie jestem w stanie stwierdzić, czy to coś zmieni w konsystencji :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Dzieki za szybka odpowiedz :]
      Pare dni temu upieklam chleb ale z innego przepisu. Udal sie ale jest baaaardzo kwasny. Czy powodem tego moze byc fakt, ze uzylam jakies pol litrowego sloika zakwasu?

      Usuń
    3. Hmm być może to jest powód kwaśności tego chleba, ale może też miał dużą ilość mąki razowej, która jest dość kwaśna?
      U mnie te dwie łyżki ciasta odłożone do słoika wyrastają praktycznie na całą wysokość tego naczynia, więc może ilość była podobna w efekcie końcowym (jak u Ciebie). Ale tak jak pisałam, nie jestem w stanie na 'oko' stwierdzić ile tego zakwasu tam masz :)

      Usuń
  14. Czy mogę jakoś przemycić w tym chlebie mąkę gryczaną i jaglaną? A owsiana? :)
    Wygląda mega pysznie, ale ja mam kilka niewykorzystanych mąk na składzie i...no szkoda mi ich;)
    Zakwas może być gryczany?
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie nigdy nie próbowałam tego chleba z innymi mąkami oprócz pszennej, żytniej i razowej, ale możesz spróbować i dać znać jak wyszedł :)

      Usuń