sobota, 22 października 2011

Nie róbcie tego w domu... Pyszne muffinki, nie wyglądające pysznie.

Pamiętajcie. Kiedy robicie muffinki, róbcie je w porządnych foremkach. Nigdy nie próbujcie robić tego bez odpowiedniej silikonowej formy, tak jak zrobiłam to ja. Z braku laku (Bo takowej formy nie posiadam. Jeszcze.) zrobiłam muffinki po prostu w papierkach. To był błąd. Wszystko się powylewało, spłaszczyło i nie wygląda zbyt dobrze. Ale same w sobie muffinki są świetne. Smak jest na prawdę fantastyczny. Dlatego pamiętajcie. Silikonowa forma + dobry przepis = pyszne i piękne muffinki.
Bez formy mamy tylko pyszne rozciapciane coś.
(Udało mi się zachować dwie w miarę nieźle wyglądające, dlatego wklejam. Tyle włożyłam w to serca, że muszę wstawić przepis. Mam nadzieję, że wybaczycie) ;)

MUFFINKI ZE ŚLIWKAMI (z tego: http://mojewypieki.blox.pl/2008/10/Muffiny-ze-sliwkami.html przepisu)


Składniki:

- 2 szklanki mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 2 jajka, roztrzepane
- 120 g cukru
- pół szklanki oleju
- 300 g jogurtu greckiego
- 5 śliwek

Śliwki pokroić na małe kawałki. Dodać do jednej miski wszystkie suche składniki i wymieszać. Do drugiej miski dodać wszystkie mokre składniki. Jajka roztrzepać, wymieszać z resztą.
Dodać zawartości obu misek do siebie, rozmieszać (nie miksować) a następnie dodać śliwki.
Piec około 25 minut w 190 stopniach.
I pamiętajcie o foremkach! ;)

13 komentarzy:

  1. Oj - ja również mam tą przygodę za sobą :) cała blaszka w muffinkowym cieście i pyszne, aczkolwiek niepiękne klapnięte muffiny. Drugą porcję ciasta ratowałam formami do pieczenia babeczek - też płasko - ale na szczęście nie było ciasta na blaszce ;) Jednak tak jak piszesz forma do muffin - czy to metalowa czy silikonowa jest niezastąpiona. Najważniejsze jednak, że smakowały! Pozdrawiam :)
    ***
    http://odkuchnii.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak kiedyś robiłam... Na szczęście teraz jestem już posiadaczką odpowiedniej formy. Wierzę, że muffiny pyszne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. okey, ja też tak kiedyś zrobiłam. nie miałam formy i poustawiałam babeczki w samych foremkach a wyjęłam z piekarnika rozpłaszczone placki. A potem kupiłam formę jak poważny człowiek ;D

    A ze śliwkami - przepysznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. z muffinkami prawie zawsze tak bywa- nawet z tego samego przepisu za każdym razem wychodzi co innego. Twoje ciasto musiało byc wyjątkowo rzadkie, przy gęściejszym papierowe papilotki naprawdę się sprawdzają! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. spokojnie, przecież człowiek uczy się całe życie i założę się, że te coś uratowała i tak smakowały wyśmienicie. Ja pamiętam klapę z kluskami ziemniaczanymi gdy robiłam pierwszy raz i wyszedł mi cały duży gar krochmalu, a klusek zero. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też robiłam kiedyś w samych papierkach. To był mój pierwszy raz... ;ddd
    Muffinki tak czy siak pyszne, więc nie ma co narzekać tylko pałaszować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. też tak zaczynałam z moimi babeczkami.. nie mając formy,a koniecznie chcąc je upiec..;-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ee tam, w ostateczności liczy się tylko smak, a człowiek uczy się na błędach! Pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja,jak na razie,formy do muffinków ani jednej nie posiadam;/,ale niedługo to zmienię,śliczne te Twoje;),pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. No właśnie, ee tam! Po pierwsze, wcale nie wyglądają źle, a po drugie, ważne jak smakują. (tak sobie przynajmniej tłumaczę, bo u mnie większość dań wpada kategorię "brzydkie, a dobre")
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdemu się zdarza jakaś kulinarna "wtopka" - ja też się zaliczam do tej grupy ;) ale takie rzeczy z reguły najlepiej smakują, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A można robić je w silikonowych foremkach, takich jak masz na zdj tylko silikonowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli są one dość sztywne i pod wpływem ciężkości ciasta się nie "rozjeżdżają" to jak najbardziej możesz :)

      Usuń