piątek, 2 marca 2012

I jak tu się im nie oprzeć?

Kuszące, delikatne, z ulubionym farszem. Poprawiają humor nawet największemu gburowi i smutasowi. Działają zbawiennie na "spragnione" (czegoś dobrego, prostego i klasycznego) kubki smakowe. Robione od zawsze w praktycznie każdej rodzinie. Najlepsze u babci i mamy, ale zawsze tak samo kuszące.
Jak tu się nie oprzeć fantastycznym pierogom? :)

PIEROGI RUSKIE


Składniki:

Na ciasto:
- 3 szklanki mąki
- 1 jajko
- 1 szklanka ciepłej wody
- łyżka oleju

Na farsz:
- 1 kostka chudego twarogu
- 5-6 małych ugotowanych (w mundurkach) ziemniaków
- 1 cebula
- sól
- pieprz

Ugotowane i obrane ziemniaki wkładamy do praski, dodajemy do nich twaróg, sól, pieprz i pokrojoną w kostkę i zeszkloną na oleju cebulkę. Mieszamy tak, by wszystkie składniki się ze sobą wymieszały.

Do osobnej miski wsypujemy mąkę, wbijamy jajko, dodajemy wodę i olej. Ugniatamy ciasto, w razie gdyby zbyt bardzo się kleiło - dosypujemy mąki.
Dzielimy ciasto na partie, wałkujemy, wycinamy za pomocą szklanki (większej) kółka. Na każdym układamy około czubatą łyżeczkę farszu i sklejamy pieroga.

Gotujemy poklejone pierogi w osolonej wodzie, do czasu aż nie wypłyną na powierzchnię. Dajemy im jeszcze chwilę w gotującej wodzie i jemy z ulubionymi dodatkami. U nas w rodzinie zawsze, obowiązkowo z cebulką z patelni.
Smacznego!



14 komentarzy:

  1. faktycznie - nie można im się oprzeć. Ruskie pierogi były pierwszymi, jakie w ogóle robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio jadłam. Klasyka!

    OdpowiedzUsuń
  3. ruskich jeszcze nie robiłam, a wieki nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  4. To zawsze były moje ulubione pierogi;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mmm, uwielbiam. strasznie dawno ich nie jadłam!

    ps. zaprosiłam Cię do tagu na moim blogu śniadaniowym :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie oparłabym się, nie ma takiej siły :) tym bardziej, że ruskich nie jadłam... i tylko szukam okazji coby mnie ktoś poczęstował :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mmm tak jak mówisz działają bardzo zbawiennie na kubki smakowe ;p a ja polecam żeby spróbować robienie ciasta bez jajka, bo wtedy pierogi są jeszcze delikatniejsze(tajemnica pysznych pierogów mojej babci):)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie da się nie skusić, z pierogami w piątek tak jak z czekolada co dzień ;P

    Zapraszam do włączenia się w czekoladowy projekt, szczegóły u mnie na blogu :))

    OdpowiedzUsuń
  9. jej chyba muszę znowu zrobić :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. dokładnie tak, nic dodać nic ując. Uwielbiam pierogi!!

    OdpowiedzUsuń
  11. ulubione pierogi mojego męża, a ja wolę odsmażane z chrupiącą skórką :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowanie nie da im się oprzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz rację, że nie można się im oprzeć :) Uwielbiam ruskie pierożki :) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń