sobota, 26 maja 2012

Pyszna kolacja - czyli po prostu frittata.

Piątkowy wieczór, to dla mnie wolna chwila, moment, który mogę poświęcić dla siebie. Jest to praktycznie jedyny taki czas w tygodniu. Mam wtedy po prostu ochotę na coś dobrego, co nie wymaga ode mnie zbyt dużego nakładu pracy, a co po prostu będzie mi baardzo smakowało. Wybieram więc niezawodną frittatę :)

FRITTATA




Składniki (na patelnię o średnicy mniej więcej 20cm) :
- 3 jajka
- 2 większe pieczarki
- 3 małe ziemniaki
- pół cebuli
- pół czerwonej papryki
- pare plasterków cukinii
- pare kawałków szynki, bądź wędzonej kiełbasy
- kawałek żółtego sera (dobrze by był wyrazisty)
- sól
- pieprz
- zioła prowansalskie
- tymianek
- papryka w proszku

Warzywa (cebulę, paprykę, cukinię, pieczarki) i szynkę/kiełbasę kroimy w kostkę. Nie musi być drobna. Ziemniaki kroimy na grubsze talarki.
Jajka wbijamy do jakiegoś naczynia (kubka np) i roztrzepujemy z solą, pieprzem, ziołami prowansalskimi i tymiankiem.
Na patelni podsmażamy na oleju cebulę, paprykę, pieczarki i cukinię. Gdy się podsmażą, papryka i cukinia zmiękną, dodajemy pokrojoną kiełbasę i ziemniaki. Posypujemy solą i papryką w proszku. Gdy wszystko się zarumieni, wlewamy rozmieszane z ziołami jajka. Zostawiamy by spód się ściął. Na nie ścięty wierzch wysypujemy starty żółty ser. Całość przykrywamy pokrywką, smażymy na wolnym ogniu i czekamy aż wierzch się zetnie. Od czasu do czasu warto poruszyć patelnią, by spód nie przywarł.
Gdy całość jest podpieczona i ścięta, zdejmujemy z ognia (jajko jeszcze trochę dojdzie).
Smacznego! :)



sobota, 19 maja 2012

Pomarańczowa drinkowa fantazja

Na dworze znów Słońce, znów nadchodzą ciepłe dni. Ja mam długi weekend i wciąż gna mnie o kuchni, ale nie mam pomysłu na coś dobrego.
Kiedy na dworze jest ciepło, wieczory stają się na tyle przyjemne, że można wyjść na taras, posiedzieć i posłuchać śpiewu ptaków, bardzo lubię zrobić moim rodzicom dobrego drinka. Sama nie przepadam za alkoholem i go nie pijam, ale w takiej wersji smakuje naprawdę dobrze.
Dzisiejsza drinkowa propozycja jest bardzo prosta, ale bardzo pyszna.
Polecam na spotkania ze znajomymi.

POMARAŃCZOWA DRINKOWA FANTAZJA


Składniki:
- dwa kieliszki wódki
- dwa kieliszki czerwonego martini
- sok pomarańczowy (Najlepszy z miąższem, słodki w smaku. Ja jednak idealnego soku jeszcze nie znalazłam, a najbardziej odpowiedni na chwilę obecną jest sok pomarańczowy z Hortexu)
- lód
- cytryna/limonka do dekoracji

Do większej, drinkowej szklanki wlewamy wódkę, czerwone martini i wsypujemy około 3 kostki lodu (lód wedle upodobań). Dolewamy do końca szklanki sok pomarańczowy. Dekorujemy cytryną/limonką.
Jeżeli dla kogoś drink jest za mocny, dajemy po mniej niż dwa kieliszki wódki i martini. Chodzi o te same proporcje.
I drink gotowy :)


czwartek, 17 maja 2012

Kapuściana pychota (na słodko-kwaśno)

Pojawiła się młoda kapusta i od razu naszła mnie ochota na moją ulubioną wersję tego warzywa. Tak przygotowana kapusta idealnie komponuje się z młodymi ziemniakami z koperkiem, jajkiem sadzonym. I jestem w niebie :) Polecam każdemu, idealna przystawka (także do mięs).

MŁODA KAPUSTA NA SŁODKO-KWAŚNO


Składniki:
- kapusta
- pół pomidora
- smalec lub planta
- sól
- pieprz
- papryka w proszku
- ocet
- cukier

Kapustę pokroić dość drobno, posolić i podsmażyć na smalcu do miękkości. Wrzucić pomidora, doprawić solą, pieprzem i papryką. Jak kapusta zmięknie dodać na początek 2 łyżki octu i około 2 łyżeczki cukru. Następnie można dozować ocet i cukier według własnych upodobań smakowych (jedni wolą bardziej kwaśno, jedni słodko). Można również dodać koperek.
I voila!
Nic prostszego :)


niedziela, 13 maja 2012

Zupa prawie sygietyńska

Pogoda się popsuła, ale z jednej strony to dobrze. Takie upały dobrze nie wpływają na moje myślenie i nauka wchodzi jeszcze bardziej opornie niż zwykle. Poza tym naszła mnie ogromna ochota (i moją rodzinę też) na zupę, którą jedliśmy bardzo dawno temu i straszliwie nam posmakowała. A kto je gorące zupy w upalne dni? Chyba, że jest to chłodnik.
A dlaczego zupa prawie sygietyńska? Bo papryka powinna być taka właśnie - sygietyńska. Ja użyłam zwykłej. Ale wyszło równie pysznie.

ZUPA SYGIETYŃSKA


Składniki:

- ok 1kg mieszanki różnego rodzaju ryb (może być jednorodnej)
- kostka rosołowa + wołowa
- pół czerwonej papryki
- włoszczyzna z cebulą
- wędzonka około 150g
- 3-4 łyżeczki koncentratu pomidorowego
- cebula
- 3 ząbki czosnku

Zagotować wywar z włoszczyzną, zielem angielskim, liściem laurowym, 1 czosnkiem, gotować około 20 minut. Następnie wrzucić pokrojoną w kostkę rybę (około 2x2cm).
Wędzonkę podsmażyć z cebulą pokrojoną w kostkę, 1 ząbkiem czosnku, papryką, koncentratem pomidorowym. Wlać na patelnię około 2 łyżki zupy, zamieszać i przełożyć do wywaru z rybą, dorzucając ostatni ząbek czosnku.
Dodać przyprawy: sól, pieprzm ostrą paprykę w proszku.
Gotować jeszcze przez chwilę i wyłączyć.
Gotowe :)


wtorek, 8 maja 2012

Niezawodna, szybka, przepyszna.

Co takiego?
Nic innego jak Carbonara. Może nie typowo włoska, nie taka jaką własnie włosi robią, ale bardzo pyszna, szybka i prosta do przygotowania. Bazowałam na tym przepisie.

Dopadł mnie ostatanio brak weny jeżeli chodzi o gotowanie. Bazuję na starych, szybkich przepisach. W dodatku z utęsknieniem wyczekuję lata, sezonowych owoców, warzyw, z których można przyrządzać różne cuda. Lato - przybywaj!

CARBONARA


Składniki:
- 200g makaronu (u mnie tagliatelle, bo taki w domu miałam, można zrobić normalnie z makaronem spaghetti)
- kieliszek białego wina (u mnie półsłodkie, bo również takie było w domu)
- 100g wędzonego boczku
- 50g parmezanu
- 2 jajka
- 1 ząbek czosnku
- 50ml śmietanki 12%
- pół cebuli
- sól
- pieprz
- szczypiorek

Makaron gotujemy al dente.
Na odrobinie oleju smażymy pokrojony w niewielkie kawałki boczek. Gdy trochę się podsmaży dorzucamy cebulę. Gdy cebula się zeszkli dolewam białe wino i zostawiam do czasu aż wyparuje.
W tym samym czasie przygotowuje sos. Mieszam ze sobą śmietankę, starty parmezan, jajka, przeciśnięty przez praskę czosnek, sól i pieprz.
Gdy wino odparuje, dorzucamy ugotowany makaron, a następnie przygotowany sos. Energicznie, krótko mieszamy. Pod koniec dodajemy szczypiorek.
Voila!
Pysznie i szybko :)


czwartek, 3 maja 2012

W grillowym klimacie

W końcu doczekałam się internetu. Mam nadzieję, że teraz już na stałe.

Dzisiaj w grillowym klimacie. Często nie wiem co zrobić do mięsa robionego na grillu. Mam dylemat, czy zrobić zwykłą sałatkę, czy wymyślać coś specjalnego, wyjątkowego.
Kiedy jednak jestem w totalnej rozsypce, zawsze ratuje mnie ta sałatka.
Jej prostota i smak powodują, że często do niej powracam, a cała rodzina jest zachwycona i zjada aż im się uszy trzęsą.


GRILLOWA SAŁATKA Z ZIEMNIAKAMI



Składniki:
- 6-7 młodych ziemniaków
- pół czerwonej cebuli (jeżeli ktoś woli więcej, ze spokojem można dodać)
- 3 ogórki kiszone
- koperek
- 2 łyżki kwaśnej śmietany
- 2 łyżki majonezu
- sól
- pieprz

Ziemniaki gotujemy w mundurkach, ugotowane obieramy. Kroimy na talarki. Dodajemy pokrojoną w kostkę/w piórka cebulę, pokrojone ogórki w plasterki, koperek, śmietanę, majonez, sól i pieprz. Mieszamy.
Najlepiej smakuje lekko schłodzona.
Smacznego :)


wtorek, 1 maja 2012

Usprawiedliwienie.

Strasznie przepraszam, że tak dawno nie dodawałam żadnych przepisów.
Moja nieobecność tutaj, spowodowana jest faktem, że robią nam drogę obok domu i co chwilę przecinają kabel od internetu i telefonu...
Od zeszłego poniedziałku praktycznie internetu nie ma cały czas.
Teoretycznie powinien zostać naprawiony albo jutro, albo 4 maja.
Na pewno niedługo wracam z nowymi przepisami, a na chwilę obecną zostawiam was z kilkoma zdjęciami mojego autorstwa.
Miłego oglądania :)